Czas-dla-mamy's Blog

Jako rodzice musimy być bardzo czujni. Świat karmi się wręcz przemocą. W telewizji raczej nie ma dobrych wiadomości. Kto by je chciał oglądać?

Jak uważacie czy dzieci mogą oglądać wiadomości z rodzicami?

Rodzice czasami mówią, że dziecko powinno się do pewnych spraw przyzwyczajać, że świat nie jest tylko dobry. Dzieci uczy się aby umiały o swoje zawalczyć. Czy jednak na pewno dzieci powinny już wiedzieć o wszystkich złych rzeczach, które mogą je spotkać?

Uważam, że dziecko powinno się z łagodnością uczyć pewnej dyscypliny. Niech jak najwcześniej, w miarę swoich możliwości, dziecko samo się ubiera, uczesze włosy, umyje zęby, wyrzuca śmieci do kosza, dba o porządek w swoim pokoju. Dziecko trzeba też uczyć aby mówiło dzień dobry, szanowało starszych, nie przeszkadzało w czasie rozmowy np. gdy ma już 7 lat.

Nasze dzieci powinno uczyć się pozytywnych zachowań czyli nie marudzimy, nie narzekamy tylko podejmujemy wysiłek a kiedy coś nam nie wychodzi próbujemy kilka razy.

Byłam dumna ze swojej córki kiedy dzielnie maszerowała z nami  w górach przez przeszło 3 godziny.

I w takim rozumieniu jestem za tzw. hartowaniem dzieci. Trzeba pamiętać jednak o ważnej zasadzie: każde dziecko rozwija się w swoim tempie i nie powinniśmy oczekiwać, że będzie robiło takie same postępy co jego rówieśnik.

Inaczej jednak wygląda sprawa z przemocą. Delikatna, krucha psychika dziecka do zdrowego rozwoju potrzebuje przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i miłości. To w czasie dzieciństwa buduje się wyobrażenie o świecie.

Jeśli świat, który mnie otacza jest dobry to ja chcę w nim być, chcę poznawać nowych ludzi, uczyć się nowych rzeczy, zwiedzać ciekawe miejsca.

Jeśli świat jest zagrożeniem to mogę się tego świata bać albo przyjąć maskę twardziela walczącego ze wszystkimi, którego nikt nie jest w stanie zranić bo ja zranię pierwszy.

Gdy dorosłego człowieka spotka w życiu jakieś bolesne i trudne wydarzenie to tym lepiej, zdrowiej je przeżyje, jeśli czuje się osobą kochaną. Jeśli jego poczucie wartości i bagaż doświadczeń jest pełen dobrych rzeczy. Jeśli ma kochających bliskich przy sobie.

Dlatego dzieci bardzo skrzywdzone przez dorosłych, molestowane, dzieci ciągle bite, poniżane, wychowywane w krzyku, konfliktach nie mają równego startu z innymi dzieci. Będzie im trudniej, ciężej w życiu.

Najcenniejsze co możemy dać swoim dzieciom to zapewnić im możliwość dorastania w atmosferze miłości i poczucia bezpieczeństwa. To nasza miłość rodzicielska buduje silnego małego człowieka.

Dlatego bez wahania należy chronić dzieci od wszelkiej przemocy zarówno tej psychicznej jak i fizycznej oraz tej bardziej zakamuflowanej np. w bajkach, zabawkach. Pamiętajmy też jaki obraz świata przekazujemy swoim dzieciom.

Nie da się dziecka uodpornić na przemoc. Można je tylko chronić.

 

Historia prawdziwa, która wydarzyła się w przedszkolu:

Pani w przedszkolu zauważyła, że dziewczynka trzyma w rękach lakę. Lalka ta miała w kącikach ust czerwone krople.

– „Pewnie Twoja lalka poplamiła się soczkiem?” – zagadnęła do dziewczynki

– „Nie, ona wyssała krew z wróbelka….” odpowiedziała poważnym tonem 5 letnia dziewczynka.

Zła jestem czasami na rodziców, że tak słabo kojarzą fakty. Nie widzą nic niewłaściwego w kościotrupach lalkach monster high. Dokładnie odwzorowane kości ludzkie, zęby wampira lub krople czerwonej farby, ostry makijaż, pajęczyny. Do tego łózko – trumna, straszne liceum itp. tematycznie dobrane dodatki.

To przecież tylko zabawka mówią niektórzy rodzice. W dodatku bardzo rozreklamowana. Dziewczynki bardzo chcą ją mieć. Jak Pani wytłumaczy córce, że takiej lalki nie kupi?

Bez problemu odwołując się na początku do wyobrażenia piękna. „Ta lalka jest brzydka- tłumaczyłam córce gdy miała 6 lat. Zobacz jej ręce to kości, zęby ma krzywe jak wilk a nie człowiek. Popatrz kopciuszek tak nie wygląda, Arielka też nie. Ty i ja też tak nie wyglądamy. Nie podoba mi się”. Chwila refleksji i córka nie chce tej lalki.

Tłumaczenie i stanowczość czyli przekonanie o słuszności swojego zdania oraz konsekwencja czyli postanowienie, że nigdy nie kupię takiej lalki zadziała na 100%.  Nawet więcej nikt z mojej rodziny tzn. ciocie, babcie nie kupią tego czegoś.

Wampir to wampir. Szkielet ludzki to szkielet. Nie mieszajcie dzieciom w głowach.

A co jeśli kupiłaś już taką lalkę swojej córce? No przespałaś trochę. Czas łagodnie się wycofać. Nie gromadzić kolekcji.

„Wiesz kochanie ostatnio myślałam o tych lalkach i przestały mi się podobać bo……” Im starsze dziecko tym bardziej mocnych argumentów można użyć.

A na koniec obejrzyjcie sami na co mogą trafić wasze dzieci wpisując w you tube hasło monster high.

Na tym kanale można pooglądać o cytuję „ruchających wampirach”, lalce transwestycie i o wiele równie chorych pomysłach z użyciem tych lalek.

Wystarczy kliknąć poniżej

https://www.youtube.com/watch?v=9nOdSk-9FGc

Tagi: ,

Kochani zbliża się czas rozliczania dochodu za 2012 rok

Podarowanie 1% podatku nic nas nie kosztuje a dla kogoś może być skuteczną pomocą w walce o zdrowie.

Na swoim blogu zamieszczam tylko sprawdzone informacje i tak jest także w tym przypadku gdyż mamę Sławka znam osobiście.

Sławek to śliczny chłopiec, który choruje na mukowiscydozę. Chcesz pomóc to proste w deklaracji PIT musisz wpisać nr KRS 0000097900 oraz dla Sławka Mandzewskiego.

Bardzo serdecznie zachęcam Was do pomocy Sławkowi.

Po więcej informacji zapraszam na stronę www.mukolek.pl

Tagi: ,

Małe dzieci małe problemy duże dzieci to duże problemy – to bardzo proste i bardzo mądre powiedzenie.

Mam już 4 letnią córkę i właśnie mnie olśniło, że najwyższy czas aby zacząć stawiać pewne granice, uporządkować pewne kwestie.

Np. sytuacja z dzisiaj: odbieram telefon i próbuje usłyszeć co mówi do mnie rozmówca. Próbuję i nie słyszę prawie nic co ktoś do mnie mówi ponieważ  moja córka w tym czasie drze się, że coś tam chce i to już, natychmiast.

Pierwsza myśl: 4 latek powinien dać spokojnie porozmawiać rodzicowi przez telefon przecież tyle już rozumie. Ale ta myśl jest nieprawdziwa bo ja przecież nie nauczyłam mojego dziecka tego, że ma mi pozwolić spokojnie porozmawiać, że w tym czasie potrzebuję chwili aby porozmawiać i nie może w moim kierunku się wydzierać o byle jaką rzecz.

Na mój krzyk córka robi wielkie oczy i reaguje zdziwieniem bo ona na prawdę może nie wiedzieć dlaczego ja krzyczę skoro nie powiedziałam jej jak się ma w takiej sytuacji zachowywać, dlaczego nie może przeszkadzać.

Nie zakładajmy więc że dziecko coś wie i potrafi jeśli go tego nie nauczyliśmy. Ta prosta zasada może nam  pomóc zrozumieć wiele rzeczy i właściwie zareagować. Mój krzyk nie był właściwym zachowaniem.

Dlaczego mamy stawiać dziecku granice i mówić dlaczego czegoś nie wolno  robić?

Czy zdajemy sobie sprawę , że w ten sposób organizujemy życie naszego dziecka, że tworzymy je bardziej uporządkowanym, prawdziwym (w rzeczywistości, w życiu dorosłym napotykamy na szereg zasad i granic, których nie możemy przekroczyć).

Czy powinniśmy karcić dzieci z furią i pod wpływem emocji czy raczej bardziej z dystansem  i adekwatnie do sytuacji i  przede wszystkim konsekwentnie?

Czy umiemy tak wpływać na postępowanie naszego dziecka aby ciągnąć go, popychać, inspirować go ku wartościom, działaniu, dobrym celom czy też nasza „specjalizacja” : to krytykowanie i wypominanie niepowodzeń, słabości oraz okazywanie gniewu i krzyki?

Polecam do poczytania świetną poradę psychologa

jeśli chcesz przeczytać kliknij tutaj

czyli kampania brzuchobrzucho.pl i film poruszający naszą wyobraźnię co może się stać jeśli nie zabezpieczymy środków chemicznych.

Stawiajmy wysoko na półkach wszelkie detergenty i środki chemiczne. Tabletki i inne leki powinny także znajdować się poza zasięgiem naszych dzieci.  Baterie są bardzo niebezpieczne i to nie tylko dlatego że połknięta bateria może się rozlać i spowodować zatrucie lecz przede wszystkim dlatego że nagrzewa się w ciele dziecka  do wysokich temperatur i wypala organy wewnątrz ciała dziecka. Nie wolno przelewać detergentów w inne pojemniki, butelki po zwykłych produktach spożywczych np. do butelki po coca-coli, syropie. Takie postępowanie może wprowadzić w błąd nawet dorosłego, który zamiast syropu poda dziecku żrący płyn. Są to prawdziwe przypadki, z  życia  gdzie matka podała córce żrącą substancje zamiast syropu.

Od naszej wyobraźni i umiejętności przewidywania zależy bezpieczeństwo naszych dzieci.

Tak na prawdę to nie wiedziała jaki dać tytuł i wybór padł na tę pierwszą myśl o urlopie wychowawczym.

3 lata temu bardzo świadomie wybrałam , że chcę ten czas  spędzić z naszą córeczką w domu, że nie będę pracować na etacie.

Dzisiaj ktoś mnie zainspirował i napisał, że dzieci „oddają nam to, co im damy, są emocjonalnie jak nasze lustrzane odbicie”.  Gdzieś głęboko to przeczuwałam i zaangażowałam się całą sobą aby dać jej to co mam najlepszego.  Gdy była malutka obserwowałam, że moje starania przynoszą efekty: jej pogodne usposobienie, radość, otwartość na ludzi. Ale  teraz gdy ma 3 latka w pełni tego doświadczam!

Akurat dzisiaj świętowaliśmy w przedszkolu dzień babci i dziadka. Tych emocji,  miedzy innymi dumy i zachwytu kiedy patrzę na swoje dziecko, nie sposób wyrazić. W pełni do mnie dotarło jak te 3 lata były cenne i jak słuszna była to decyzja – chociaż tak jak przypuszczałam- będzie to oznaczać pożegnanie się z pracą tam gdzie wcześniej tzn. przed urlopem wychowawczym pracowałam. Pomimo tego odczuwam ogromną satysfakcję z tej drogi jaką razem przeszłyśmy. Jestem bardzo zadowolona ze zmian jakie we mnie zaszły przez te 3 lata i z wielką radością patrzę na nasze lustrzane odbicie. Widzę w nim miłość ale tak zwielokrotnioną i tak przemienioną, że przeszło to moje najśmielsze oczekiwania. Cieszę się, że zaufałam wewnętrznemu głosowi, który mówił mi, że to wszystko się opłaci, że wróci do mnie.

Dlatego kochana mamo jeśli czasem Ci ciężko kiedy opiekujesz się swoim maleństwem i robisz to w pełni zaangażowana chcę Ci powiedzieć, że przed Tobą chwile ogromnej radości i takiego poczucia dumy jakiego wcześniej w życiu nie doświadczyłaś.